gik|iewicz

szukaj
Rząd USA staje po stronie OpenAI w procesie z New York Times

Rząd USA staje po stronie OpenAI w procesie z New York Times

Rząd USA przesłał do sądu dokument, w którym otwarcie popiera OpenAI w procesie z „The New York Times”. Departament Sprawiedliwości argumentuje, że trenowanie modeli językowych na materiałach chronionych prawem autorskim nie narusza ustawy o prawach autorskich. To pierwsza tak jednoznaczna interwencja Waszyngtonu w jednym z kilkunastu procesów przeciwko firmom AI.

TL;DR: Administracja Donalda Trumpa złożyła amicus curiae w procesie „New York Times” kontra OpenAI. DoJ twierdzi, że trenowanie LLM-ów na chronionych utworach mieści się w doktrynie fair use, a traktowanie tego jako naruszenia zaszkodziłoby nauce, gospodarce i bezpieczeństwu narodowemu USA. Zdaniem obserwatorów to pierwszy taki krok Waszyngtonu w sporach AI o prawa autorskie.

Co dokładnie złożył Departament Sprawiedliwości?

Amicus curiae, czyli „przyjaciel sądu”, to pismo procesowe podmiotu niebędącego stroną sporu. W tym przypadku rząd federalny USA stanął po stronie OpenAI i Microsoftu w pozwie wniesionym przez „The New York Times”, dotyczącym wykorzystania milionów artykułów do trenowania chatbotów. Zdaniem AP sprawa jest ściśle obserwowana, bo wyyznaczy kierunek dla całej branży generatywnej AI. Zgodnie z relacją TechCrunch pismo złożono we wtorek. W praktyce dokument nie kończy sprawy – jedynie uwiarygadnia linię obrony pozwanych.

Dlaczego rząd uważa trenowanie AI za legalne?

Rząd argumentuje, że uczenie się modelu z utworu to coś innego niż kopiowanie treści. Model nie odtwarza artykułu, lecz wyciąga z niego wzorce językowe – podobnie jak człowiek uczący się z książki. Tym samym, w ocenie Waszyngtonu, działalność ta mieści się w amerykańskiej doktrynie fair use. Ponadto relacja Digital Journal opisuje pismo jako bezpośrednie poparcie linii obrony branży AI w wielu toczących się procesach. To istotne dla całego sektora.

Departament Sprawiedliwości USA oświadczył w piśmie sądowym, że trenowanie LLM na chronionych prawem autorskim utworach nie narusza ustawy copyright, a traktowanie tej praktyki jako naruszenia zaszkodziłoby amerykańskiej nauce, dobrobytowi i bezpieczeństwu narodowemu – według relacji na portalu X.

Argument bezpieczeństwa narodowego pojawia się w piśmie kilkukrotnie. AppleInsider ujmuje to dosadnie: rząd sugeruje, że firmy AI nie zdołają innowować bez swobodnego dostępu do danych, a USA muszą wyprzedzać konkurentów geopolitycznych. Kontrowersyjne, ale spójne z polityką gospodarczą administracji.

Kto jeszcze toczy spory o prawa autorskie z firmami AI?

Prawa autorskie stały się głównym polem bitwy sektora generatywnej AI. Wydawcy, muzycy oraz artyści zatrudniają prawników albo zawierają umowy licencyjne, by dostać zapłatę za technologie budowane na ich treściach – pisze Digital Journal. Spory dotyczą m.in.:

  • pozwu „New York Times” przeciwko OpenAI i Microsoftowi o wykorzystanie artykułów,
  • sporu branży muzycznej z Anthropic i Suno o teksty piosenek, opisanego przez Music Business Worldwide,
  • pozwów autorów książek przeciwko twórcom fundamentowych modeli językowych,
  • roszczeń agencji fotograficznych o obrazy wykorzystane do trenowania generatorów grafiki.

Według Music Business Worldwide interwencja ta wydaje się pierwszym przypadkiem, gdy Waszyngton włączył się do którejkolwiek z tych spraw. Warto sprawdzić, jak ten precedens wpłynie na pozostałe procesy.

Jakie konsekwencje będzie miało pismo dla wydawców prasowych?

Pismo DoJ to sygnał, że wydawcy nie mogą liczyć na poparcie Waszyngtonu w sporach z firmami AI. Relacja AP opisuje dokument jako poparcie linii obrony branży w wielu toczących się procesach, nie tylko w sprawie „New York Times”. Zatem każda redakcja rozważająca pozew przeciwko twórcom modeli musi liczyć się z tym, że rząd federalny stanie po drugiej stronie baru. Co więcej, negocjacje licencyjne mogą się wydłużyć, bo firmy AI zyskały argument polityczny.

W skrajnym scenariuszu wydawcy mogą zwrócić się ku ustawodawcy zamiast sądów. Kongres mógłby uchwalić przepisy nakazujące opłaty licencyjne za dane treningowe, jednakże takie regulacje napotkałyby sprzeciw administracji argumentującej względami bezpieczeństwa narodowego. Sprawa jest zatem rozpatrywana jako przełomowa dla przyszłości AI, co pokazuje skalę stawki.

Czy fair use faktycznie chroni trenowanie modeli?

Rząd oparł swoją argumentację na czterech czynnikach testu fair use, w szczególności na transformacji celu wykorzystania utworu. Techopedia relacjonuje, że administracja uznaje trenowanie za legalne bez konieczności uzyskiwania licencji od twórców. Model według tego stanowiska nie zastępuje oryginalnego dzieła, lecz tworzy nowy produkt o odmiennym przeznaczeniu. Sceptycy odpowiadają jednak, że modele potrafią odtwarzać fragmenty treningowych tekstów, co podważa tezę o transformacji.

Według stanowiska rządu USA trenowanie LLM na chronionych utworach nie narusza copyright, a uznanie tej praktyki za naruszenie zaszkodziłoby nauce, dobrobytowi i bezpieczeństwu narodowemu – relacjonuje PortalTechnologiczny.pl.

Ostateczna decyzja należy do sędziego, nie do departamentu. Amicus curiae jest jedynie opinią, mimo to nadaje sprawie polityczny ciężar. Trzeba też pamiętać, że sądy będą oceniać konkretne fakty, na przykład zachowania OpenAI przy pobieraniu danych.

Co oznacza interwencja dla branży muzycznej i artystów?

Music Business Worldwide wskazuje, że pismo może osłabić pozwy muzyków przeciwko Anthropic i Suno o teksty piosenek. Skoro Waszyngton poparł fair use dla tekstu, spółki audio mają gotową analogię. Co więcej, wydawcy muzyczni zawierający umowy licencyjne z platformami AI mogą odebrać to jako sygnał, że twarde negocjacje przyniosą lepszy rezultat niż procesy. Oto najważniejsze skutki dla twórców:

  • utrudnione roszczenia o naruszenie prawa autorskiego w sprawach treningowych,
  • presja na ustawowe opłaty licencyjne zamiast orzeczeń sądowych,
  • silniejsza pozycja negocjacyjna platform AI przy zawieraniu umów,
  • ryzyko, że sądy przejmą argumentację rządu w innych procesach,
  • pilna potrzeba udokumentowania przypadków odtwarzania treści przez modele,
  • wzrost znaczenia organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

Dla artystów wizualnych sytuacja wygląda podobnie. Chociaż pismo dotyczy tekstu, jego logika przekłada się na obrazy i muzykę.

Jakie stanowisko zajmują strony sporu?

Porównanie argumentów obu stron pokazuje skalę sporu:

StronaGłówny argumentOczekiwany skutek
Rząd USA (DoJ)trenowanie to fair use sprzyjający nauce i bezpieczeństwuoddalenie pozwu, swoboda treningu
OpenAI i Microsoftmodel uczy się wzorców, nie kopiuje treścilegalność danych treningowych
The New York Timesartykuły wykorzystano bez zgody i wynagrodzeniaopłaty i zakaz wykorzystania
Artyści i muzycydzieła stanowią rdzeń wartości produktów AIlicencje i kontrola nad treścią

Root-Nation.com podsumowuje to dosadnie: według rządu AI ma prawo „kraść”. Choć sformułowanie jest ostre, oddaje sedno sporu o granice fair use.

Często zadawane pytania

Czy pismo rządu kończy proces z „New York Times”?

Nie. Amicus curiae to tylko opinia – zgodnie z relacją TechCrunch pismo złożono we wtorek, a decyzję wyda sąd. Śledź dalsze pisma procesowe w tej sprawie.

Czy OpenAI może teraz legalnie trenować modele na wszystkim?

Nie, bo sąd nie wydał jeszcze wyroku. Techopedia relacjonuje jedynie stanowisko administracji, że trenowanie bez licencji mieści się w fair use. Status prawny pozostaje nierozstrzygnięty do czasu orzeczenia.

Czy interwencja objmuje też spory z Anthropic i Suno?

Formalnie nie, jednakże wg Music Business Worldwide pismo stanowi bezpośrednie poparcie linii obrony całej branży AI. Muzycy mogą się spodziewać analogicznych argumentów w swoich procesach.

Dlaczego rząd powołuje się na bezpieczeństwo narodowe?

Pismo twierdzi, że ograniczenie dostępu do danych spowolni rozwój AI wobec konkurentów geopolitycznych – relacjonuje AppleInsider. Tym samym dobrobyt gospodarczy staje się ważniejszy od roszczeń twórców.

Podsumowanie

Interwencja Waszyngtonu w proces „New York Times” kontra OpenAI przynosi kilka wniosków:

  • Pierwsza interwencja rządu USA w sporach AI o prawa autorskie, wg Music Business Worldwide.
  • DoJ otwarcie popiera fair use dla treningu LLM bez licencji twórców.
  • Argument bezpieczeństwa narodowego stawia rozwój AI ponad roszczenia wydawców.
  • Pismo wzmacnia pozycję negocjacyjną firm AI wobec artystów i muzyków.
  • Ostateczne rozstrzygnięcie należy do sądu, nie do departamentu.

Ta sprawa zdefiniuje zasady gry dla całej branży generatywnej AI na lata. Podobnie istotne dla przyszłości OpenAI są kolejne kroki produktowe firmy – premiera GPT-5.5 oraz wprowadzenie reklam do ChatGPT pokazują, że gigant koncentruje się na monetyzacji niezależnie od ryzyka prawnego. Jeśli chcesz śledzić dalszy ciąg procesu, zajrzyj do oryginalnych relacji TechCrunch oraz AP. Komentarz zostaw poniżej – interesuje mnie Twoje zdanie o granicach fair use.